niedziela, 25 listopada 2018

Podróże Misia Detektywa - Korzeniowy Dół


Miś wyruszył w kolejną podróż. Tym razem celem był Korzeniowy Dół. Wąwóz ten znajduje się w Kazimierzu Dolnym. A zawdzięcza swą nazwę wypłukanym przez wodę, spływającą ze wzgórz po deszczach, korzeniom starych drzew i krzewów. Miś nasłuchał się o tym miejscu mnóstwo ciekawych rzeczy i już od dawna chciał tam pojechać.


Po paru godzinach podróży dotarł na miejsce.


Rzeczywistość przerosła jego najśmielsze oczekiwania.


Korzenie były bardzo grube.


I powyginane w dziwaczne kształty.


Drzewa były też niczego sobie.

Miś przyglądał się korzeniom i raz po raz robił zdjęcia.

***

 A oto trochę zdjęć zrobionych przez Misia i Krzysia:










***


Ciemna strona jest łatwiejsza - droga idzie poziomo;
 jasna strona jest trudniejsza - droga idzie pod górę.


***

Ciekawostki:
Korzeniowy Dół ma ok. 700 metrów długości i należy do najczęściej odwiedzanych miejsc w Kazimierzu Dolnym. 
P.s. Zdjęcia Korzeniowego Dołu bez ludzi zawdzięczam deszczowi, który tego dnia padał dość obficie z małymi przerwami.


***


Krzyś Dejtrowski - pomysłodawca, autor fotografii i tekstu;
Miś Detektyw - główny bohater opowiadania;
  --- 
 Mama i Tata - pomoc w wyborze zdjęć oraz zdjęcie z Krzysiem.


piątek, 2 listopada 2018

Miś Detektyw na tropie dzierzby gąsiorka


Pewnego ciepłego,wiosennego ranka Miś szedł skrajem łąki. Nagle furknęło mu coś koło uszu.  Obejrzał się i zobaczył małego szaro-brązowego ptaszka w czarnej maseczce, takiego mniej więcej wielkości szpaka, który przysiadł na gałązce tuż koło niego. Popatrzyli na siebie przez chwilę. Miś zdążył zrobić zdjęcie, po czym ptaszek poderwał się znów do lotu. Miś ruszył za nim. Po paru krokach usłyszał popiskiwanie i trzepotanie skrzydeł dobiegające z najbliższych krzaków. Po chwili wyleciał stamtąd ów ptaszek i zniknął w oddali. Miś postanowił dowiedzieć się, co to za ptak i co on robił w krzakach.
Po powrocie do domu Miś pokazał zdjęcie i opowiedział całą historię Krzysiowi. Krzyś po chwili zastanowienia powiedział:
 - Ten ptak to dzierzba gąsiorek (Lanius collurio).
 - No tak ale co ona robiła w tych krzakach? - zapytał Miś.
 - Chodźmy to sprawdzić - odpowiedział Krzyś - wezmę tylko swój aparat.

***

Kiedy Krzyś i Miś dotarli na miejsce, zaczęli się rozglądać dookoła. Po paru minutach wypatrywania Krzyś dojrzał dzierzbę siedzącą na czubku jabłonki...

... i trzymającą coś w dziobie.


Nagle dzierzba znów wystartowała. Krzyś i Miś śledzili ją wzrokiem.
Ptak wleciał w liście drzewa stojącego obok. Po kilku sekundach dało się stamtąd słyszeć popiskiwanie...


... i dzierzba wyleciała z pustym dziobem.


Miś zaczął wypatrywać czegoś, co mogło by ją ograbić z tego, co trzymała w dziobie.
Nagle znów jakiś cień przeleciał nad ich głowami i wleciał w sam środek jabłonki.
I znowu dało się słyszeć owo popiskiwanie. W tym momencie Krzyś zaczął robić zdjęcie po zdjęciu.
Po oddaleniu się dorosłej dzierzby Miś również namierzył cel i wcisnął spust migawki swojego aparatu.

***

Jak się okazało dzierzby karmiły tam swoje pisklęta. A owo popiskiwanie znaczyło ni miej ni więcej tylko:

JEEEŚĆ!!!


***


Zdjęcie dzierzby, które Miś pokazał Krzysiowi.


Zdjęcie zrobione przez Misia Detektywa.


Młoda dzierzba gąsiorek.



Scena karmienia sfotografowana przez Krzysia.


***


Ciekawostki na temat dzierzby gąsiorka:
dzierzba gąsiorek żywi się przeważnie chrząszczami i pasikonikami, rzadziej małymi kręgowcami na przykład takimi jak nornice, myszy i małe ptaki, czasem też zjada małe gady. Jeżeli ma nadmiar pokarmu tworzy spiżarnie, nadziewając swoje ofiary na ciernie. Czasem wykorzystuje nawet drut kolczasty. Kolce przytrzymują również dużą zdobycz, kiedy dzierzba rozrywa ją dziobem. W przeciwieństwie do szponiastych ptaków drapieżnych, ma zbyt słabe łapki aby przytrzymać sobie większą ofiarę. Do spiżarni wraca jeśli nie uda jej się polowanie. Dobrze zaopatrzona spiżarnia pozwala ptakowi przetrwać nawet kilka dni. Może to okazać się zbawienne, kiedy nie udają się polowania.


***


Krzyś Dejtrowski - pomysłodawca, autor fotografii i tekstu;
Miś Detektyw - główny bohater opowiadania;
  --- 
 Mama i Tata - pomoc w wyborze zdjęć oraz zdjęcie z Krzysiem.



sobota, 27 października 2018

Miś Detektyw na tropie ważek


Pewnego upalnego dnia Miś pojechał nad wodę, żeby się schłodzić. Kiedy tam dotarł, rzuciły mu się w oczy dziwne ni to motyle, ni to helikopterki. Furkotały mu koło uszu, latały w te i z powrotem a czasem któryś przysiadał na trawce i po chwili znów wzbijał się w powietrze. Miś zaintrygowany przystanął i zapytał:
 - Krzysiu jak się nazywają te dziwne cosie.
 - To są ważki Misiu, takie owady - odpowiedział Krzyś.
 - Aha - mruknął Miś.
W milczeniu szli przyglądając się fruwającym owadom. Nagle tuż przed nosem Misia wylądowała średniej wielkości czerwona ważka i zaczęła powoli ruszać skrzydełkami. Miś szybko podniósł aparat lecz ważka uniosła się w powietrze i odleciała. Zawiedziony Miś ruszył przed siebie. Po paru krokach zobaczył kolejną ważkę. Ta jednak nie była czerwona lecz opalizująco-zielono-niebieska. Tym razem jednak Miś podnosił aparat bardzo powoli i zrobił pierwsze w swoim życiu zdjęcie ważki. A oto ono:


Świtezianka (Calopteryx splendens).


***


Podczas robienia zdjęć Miś nieustannie wypytywał Krzysia i jego Tatę o różne rzeczy związane z ważkami.
W ten sposób Miś dowiedział się na przykład o:
zgrubieniach na skrzydłach ważek aby te nie wpadały w drgania podczas lotu.
Zresztą podobne rozwiązanie stosuje się także w samolotach.

I o tym, że ważki składają jaja w wodzie.

Jak również tym, że wszystkie ważki są drapieżnikami.

A także o tym, że ponad 50% powierzchni głowy ważki zajmują oczy.

I jeszcze o tym, że oko ważki składa się z wielu segmentów. To takie małe oczka, które widać na zdjęciu.


***


Te ciemniejsze kreski na końcach skrzydełek to właśnie zgubienia zapobiegające nadmiernym drganiom.

Ważka w locie.



***


Krzyś Dejtrowski - pomysłodawca, autor fotografii i tekstu;
Miś Detektyw - główny bohater opowiadania;
  --- 
 Mama i Tata - pomoc w wyborze zdjęć.


sobota, 20 października 2018

Wycieczka do Łazienek Królewskich



Pewnego jesiennego, październikowego poranka Miś dowiedział się o wycieczce ornitologicznej prowadzonej przez Roberta Dejtrowskiego. Niezwłocznie postanowił udać się na nią i dowiedzieć się czegoś ciekawego o dziko żyjących mieszkańcach Łazienek Królewskich. Zawsze lubił słuchać ciekawostek a zwłaszcza tych przyrodniczych. A oto część zwierzaków, które udało mu się podpatrzeć i sfotografować:

Zmęczony myszołów znalazł tu azyl w środku miasta.

Cudokaczka - południowoamerykański gatunek kaczki, który bywa hodowany w Europie.

Sołtys - krzyżówka kaczki krzyżówki z kaczką domową.

Dla porównania samiec kaczki krzyżówki.

Łyska - wbrew pozorom jest bardziej spokrewniona z żurawiem niż z kaczką.

Łyska z liściem... nie na głowie.

Dzięcioł średni - jeden z dziesięciu gatunków dzięciołów, które można spotkać w Polsce.

Kwiczoł - kuzyn pospolitego kosa.

Zajada owoce cisu (nie zalecam powtarzać, gdyż to roślina silnie trująca).

Odlatuje z łupem.

Wiewiórka gasząca pragnienie.


Łazienki Królewskie - letnia rezydencja ostatniego króla Rzeczpospolitej Obojga Narodów  Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dziś jest tam muzeum i park, dostępne dla zwiedzających.


***


Krzyś Dejtrowski - pomysłodawca, autor fotografii i tekstu;
Miś Detektyw - główny bohater opowiadania;
  --- 
 Mama i Tata - pomoc w wyborze zdjęć oraz zdjęcie z Krzysiem


niedziela, 26 sierpnia 2018

Miś Detektyw na tropie belemnitów

Pewnego dnia Miś Detektyw znalazł dziwny przedmiot. Podniósł go i obejrzał dokładnie, już kiedyś widział coś podobnego. Nagle przypomniał sobie co to było i odrzucił go daleko krzycząc:
 - Krzysiu, chodź szybko znalazłem kolejny pocisk!
Krzyś nadbiegł pędem.

 - Leży tam w trawie - powiedział Miś i odsunął się o parę kroków.

Krzyś podszedł we wskazane miejsce i przyjrzał się uważnie.
 - Misiu, to wcale nie jest pocisk.
 - A co to jest? - zapytał Miś.
 - To fragment szkieletu belemnita kuzyna ośmiornicy...


...ludzie często biorą je za strzałki piorunowe. A tymczasem strzałki piorunowe nie istnieją, są to tylko pozostałości po belemnitach czyli głowonogach wymarłych ok. 66 milionów lat temu.


Jeśli chcecie się dowiedzieć co tak przestraszyło Misia i z czym skojarzył mu się belemnit,
to zajrzyjcie tu:





Krzyś Dejtrowski - pomysłodawca, autor fotografii i tekstu;
Miś Detektyw - główny bohater opowiadania;
  --- 
 Mama i Tata - pomoc w wyborze zdjęć oraz zdjęcie z Krzysiem







niedziela, 29 lipca 2018

Zaćmienie Księżyca

Pewnego dnia Miś Detektyw pojechał nad Wisłę z postanowieniem obserwowania nieba. Dowiedział się od Krzysia, że tej nocy Księżyc zostanie zaćmiony przez Ziemię. Z początku Miś nie wiedział co to właściwie jest zaćmienie Księżyca, więc Krzyś szybko mu wyjaśnił:
 - Misiu, zaćmienie Księżyca jest wtedy, gdy Księżyc będący w pełni, wejdzie w cień Ziemi.


Jak na złość pojawiły się chmury i to akurat w tym miejscu, w którym powinien znajdować się Księżyc. Miś czekał dłuuugo i już miał zamiar wracać, kiedy nagle zza chmur wyłonił się...

...Księżyc
Wkrótce niebo się rozchmurzyło...




...na tyle mocno, że ukazał się również Mars.

***

Minęło już sporo czasu od kiedy Księżyc wyszedł zza chmur.
Miś już ledwie trzymał się na nogach. Spojrzał na Księżyc i spostrzegł, że dzieje się z nim coś dziwnego.



Zamiast jednego Księżyca, na niebie były aż trzy...

...a chwilę potem pięć! 
Sekundę później Miś już spał...

Kiedy się zbudził podreptał do Krzysia.
 - Ułaaaaaaa Krzysiu miałem zwariowany sen - ziewnął Miś.
 - O czym Misiu? - spytał Krzyś.
 - O Księżycu, który został zaćmiony przez Ziemię i to tak go wkurzyło, że sczerwieniał ze złości. Uaaaaa - odpowiedział wciąż ziewając Miś.
 - To nie był sen Misiu. Mam nawet zdjęcia tego zaćmienia, które było najdłuższe w tym stuleciu.
 - Naprawdę? - zaciekawił się Miś.
 - Oczywiście, oto one - odpowiedział Krzyś.







Krzysiu dlaczego na tym zdjęciu Księżyc jest taki niewyraźny? - spytał Miś.
Dlatego, że czas naświetlania tego zdjęcia był na tyle długi, że Księżyc zdążył się przesunąć - odpowiedział Krzyś.


Koniec i pełnia, kto czytał tego marzenie się spełnia!


To Krzyś z Tatą przy fotografowaniu Księżyca.


A tak opisał to Tata Krzysia:


c.d.n.
Krzyś Dejtrowski - pomysłodawca, autor fotografii i tekstu; 
Miś Detektyw - główny bohater opowiadania;
---



Mama - ostatnie zdjęcie
Tata - pomoc w wyborze zdjęć